2011-2013

2011

W lutym miała miejsce premiera Live From Cadogan Hall w Polsce, które w Racket Records, można było nabyć już w listopadzie 2011 roku. Natomiast Mystic Production, który zajął się dystrybucją tego wydawnictwa, przygotował dla Fanów w Polsce niespodziankę w postaci projekcji DVD na wielkim ekranie w sieci kin Multikino, jednocześnie w 10 miastastach Polski! Projekcje odbyły się w: Warszawie (Złote Tarasy), Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Szczecinie, Bydgoszczy, Gdańsku, Gdyni, Zabrzu,  oraz Łodzi. Podobna projekcja miała już miejsce przy okazji wydania Marbles On The Road, wtedy obejrzeć mogliśmy DVD w Multikinie na warszawskim Ursynowie. 2011 rok zapowiadał się bardzo ciekawie dla Fanów Marillion. Już na marzec i kwiecień, zapowiadane były kolejne, tym razem aż trzy edycje Marillion Weekend, które odbyły się w Port Zelande (Holandia), Montrealu (Kanada), oraz pierwszy raz w Leamington Spa (UK). Tym razem rozmach miał być jeszcze większy niż poprzednio, a dodatkowo smaku nadał fakt, że holenderski weekend, był filmowany kamerami HD z myślą o wydaniu kolejnego w dorobku Marillion Blu-raya. W piątek Fani otrzymali całe Holidays In Eden, które wydane zostało już 20 lat temu... Koncert piątkowy jednak nie był długi, ale tylko dlatego, że sobota, miała być pod względem długości rekordowa. Nie bez powodu, gdyż Marillion zagrał Fanom utwóry od A do Z! a przeciez, nie które utwóry są całkiem długie. Koncert trwał prawie 3h. W niedzielę natomiast wcale nie było gorzej, bo wspaniałą atmosferę miał podgrzać jeszcze fakt, że Fani mogli wybierać jeden z dwóch zaproponowanych utworów. Nie raz się zdażyło tak, że Marillion musiał zagrać oba utwory, między którymi Fani mieli  dokonać wyboru, jednak ci nie dali za wygraną... Wszystkie Weekendy okrzyknięte były najlepsze w historii i przyniosły duży sukces Marillion. Jednak na wydawnictwa musieliśmy długo czekać. Ukazywały się one pod koniec 2011, w 2012, a nawet w 2013 roku. Samo DVD, wydane w pięcio płytowym boksie wydawane było na raty. Fani najpierw zakupili zapis piątkowego wieczoru wraz z całym boxem, a następnie, średnio raz na pół roku ukazywały się kolejne wieczory z soboty i niedzieli. Sama jakość również wydaje się być nie równa i zdecydowanie największe wrażenie robi ostatni dysk. Podczas samych Weekendów, Marillion zawsze przygotowywuje specjalności w postaci nowych wydawnictw, które jako pierwsi mają szansę zakupić uczestnicy. Często się zdaża, że w przypadku różnych gadżetów, wyprzedają się one jeszcze na Weekendach i nie trafiają do sklepu internetowego Racket Records. Tym razem największą atrakcją był box Fridays Night, który zwierał piątkowe koncerty z Weekendów z 2003, 2007 oraz 2009 roku. A całość można było zakupić z specjalnym pudełkiem, wydrukowanym w limitowanej liczbie egzemplarzy. Również ukazał się brakujący piątek z Weekendu w Montrealu oraz potrójne wydawnictwo DVD, które z zapowiedzi jasno mówiło, że będzie to wyjątkowe i jednorazowe wydanie. W 2011 roku, również Marillion podpisał kontrakt z wytwórnią Madfish, która miała wydać w wersjach deluxe aż 10 tytułów z katalogu Marillion. Pojawiały się wydawnictwa na CD, DVD, a przede wszystkim również podwójne winylowe wydawnictwa, bardzo często dany tytuł ukazywał się na tym nośniku pierwszy raz. Na początek ukazało się wznowienie wyprzedanego od dawna i bijącego rekordy na aukcjach Marbles, które pierwotnie ukazało się w liczbie 500 sztuk, tutaj na szczęście w znacnzie większym nakładzie można swobodnie zakupić do dzisiejszego dnia. Prócz Marbles aż do 2013 roku ukazały się wszystkie studyjne płyty Marillion od This Strange Engine po Somewhere Else, właśnie na płytach CD i winylach. 30 czercwa odbyła się w internecie pierwsza edycja Marillion Lyric Day, która polegała na tym, że Fani na Facebooku wrzucali w swój status fragmenty wybranych przez siebie tekstów z piosenek Marillion. Akcja powtarzała się w kolejnych latach z dużym powodzeniem. W lecie Marillion pojawił się na scenie tylko raz, podczas Herzberg Festiwal w Niemczech 16 lipca, natomias już na wiosnę było jasne, że aktywność Marillion na jesieni znacznie wzrośnie. Już w listopadzie można było obejrzeć Marillion na całej trasie z zespołem Saga po Niemczech, gdzie oba zespoły zagrały po 10 koncertów i na przemian wymieniali się jako gwiazda wieczoru, grając sety tej samej długośći. Zagrali w: Monachium, Munster, Mannheim, Stuttgart, Idar-Obenstein, Kolonii, Berlinie, Hamburgu. Raz Marillion grał pierwszy a raz Saga. Trasa jednak nie cieszyła się już aż takim zainteresowaniem jak podobna z Deep Purple w 2010 roku. Jednak listopad się jeszcze nie skończył a Marillion można było zobaczyć na świątecznej mini trasie, która odwiedziła miasta: Amsterdam, Tilburg, Hagę, oraz już w grudniu; Manchester, Birmingham i Londyn. Trzy z nich dostępne były w formie download. W 2011 roku, również pojawiła się długo oczekiwana decyzja EMI o wznowieniu pierwszych ośmiu studyjnych albumów Marillion na winylu. Winyle miały by być wiernymi replikami pierwotnych wydań i ukazywac się średnio co pół roku dwójkami. Na początek oczywiście Script For A Jester;s Tear oraz Seasons End.  Płyty jednak miewały opoźnienia i na całość trzeba było czekać jeszcze w 2013 roku. Należy nie zapominać o tym, że Marillion pracował nad nowym albumem, jednak jego nagranie mocno się opóźniało o do konkretnych wiadomośći, trzeba było czekać do 2012 roku, który pod względem aktywność Marillion, miał być wręcz rekordowy w ostatnich latach. Na koniec 2011 roku Fani dostali na gwiazdkę DVD z koncertu z 2004 roku, który został zrejestrowany podczas Space Day w Kolonii, a sam H na koncert przyleciał śmigłowcem... W 2011 roku, również nie zabrakło osobnych projektów członków zespoły Marillion. Pete Trewavas wydał małą epkę z swoim wspólnym przyjacielem Fisha, czyli Robinem Boultem pod tytułem Acoustic Industry, a ich występ wzbogacił Marillion Weekend. Steve Hogarth udzielił głosu na płycie Sun Domingo; Songs For End Times. Natomiast sam zanotował kilka kolejnych występów w ramach H-Natural; w Kolonii w styczniu, (gdzie zagrał rekordowo dużo piosenek, aż 32!), w maju w Barcelonie, w październiku w Walencji, oraz w grudniu w Liverpulu, oraz Londynie. W październiku przypomina o sobie Transatlantic, wydając ekskluzywne wydawnictwo live More Never Is Enough z ostatniej trasy, zawierające 3CD oraz 2DVD. W listopadzie znów Pete i jego projekt z Ericiem Blackwoodem, Edisons Children "In The Last Waking Moment". Album okazał sie sporym sukcesem, a utwór A Million Miles Away (I Wish I Had A Time Machine), w którym w chórkach udzielił się również Steve Hogarth, okazał się bardzo przebojowy. Na płycie zresztą nie zabrakło wszystkich muzyków Marillion, jeszcze Steve Rothery, Ian Mosley oraz Mark Kelly, również na nim zaistnieli, co wydaje się być ewenementem. Duet Pete/Eric planują w przyszłości kolejne projekty. Uaktywnił się nam Mark Kelly i jeszcze na sam koniec 2011 roku ukazuje się album DeeExpus : The King Of Number 33, gdzie Mark gra w ostatnim najdłuższym utworze tytułowym. 

 

2012

Niezwykle zorganizowana akcja Fanów z Australii, którzy zebrali się na wspólnym zdjęciu przy najbardziej znanych obiektach w Sydney, sprowokowała nas tutaj w Polsce do ruszenia z własną akcją. Z racji dużych odległości dzielących Fanów Marillion w Polsce, postanowiliśmy, że każdy zainteresowany zrobi sobie zdjęcie z wybraną wcześniej literką z napisu Marillion, napisze coś o sobie i swojej przygodzie z Marillion i wyśle to do nas. Efekt całego projektu można było zobaczyć w marcowym wydaniu magazynu The Web UK, który rozsyłany jest do Fanów na całym świecie, natomiast teksty można było poczytać na stronie internetowej The Web UK, co było naszym małym, pierwszym, wspólnym sukcesem.

Pojawiają się nowe informacje dotyczące studyjne płyty Marillion, która powstawała naprawde długo. Już od 2 kwietnia ruszyła przed sprzedaż albumu, który został nazwany przez muzyków; Sounds That Can't Be Made, czyli dźwieki, które nie moga być wykonane, które trudno było stworzyć. Pierwsze 5000 osób, które zakupiły ten album znalazły się w książeczce wydawnictwa deluxe, które ostatecznie zwierało również DVD z dokumentem z powstawania albumu. Nie które nazwiska się zagubiły, ale zostały umieszczone na dodatkowej książeczce "Missing", która została dosłana do pechowców. Zespół na wiosnę wielokrotnie odwiedzał Real Studio, należące do Petera Gabriela. To super nowoczesne studio, nie było tanie, ale jak mówili muzycy, musieli się oderwać od codziennych spraw i pobyc więcej czasu razem, aby ten album był jeszcze bardziej wyjątkowy. Pierwsze 5000 kopii, Fani zamówili już w pierwszym miesiącu, ale fakt, że czekały ich kolejne atrakcje w postaci wejsciówek na koncerty, czy specjalne dedykacje od zespołu sprawiły, że album sprzedawał sie całkiem nieźle. Pojawiały się już daty koncertów z trasy promującej album. Wiedzieliśmy, że Marillion przyjedzie do Polski na trzy koncerty; do Wrocławia, gdzie zagra pierwszy raz, do Krakowa, oraz do Warszawy, gdzie zagrają ostatni koncert przed świętami Bożego Narodzenia, co zapowiadało wyjątkowy wieczór. Marillion juz na czerwiec, podczas naszego EURO 2012 zaplanował całą trase po USA i Kanadzie, gdzie ostatecznie zagrali w miastach: Waszyngton, dwa wiczory w Nowym Yorku, Filadelfii, Bostonie, Kebeku, Montrealu, Toronto, po dwa wieczory w Chicago i Los Angeles oraz na koniec koncert w San Fransisco. Wcześniej Marillion w kwietniu zagrał  w Caracas w Wenezueli podczas imprezy PGA Golf Classic. Już wtedy było wiadomo, że Marillion wróci do Ameryki Południowej w październiku, gdzie ostatecznie zagrali w; Sao Paulo, Rio de Janeiro, Porto Alegre, Buenos Aires, Santiago, San Francisco de Mostazal, ponownie w Caracas, oraz trzy wystepy w Mexico City, z których pierwszy był akustyczny. Planowane koncerty bardzo szybko się mnożyły, już na trzy kontynenty a album jeszcze nie był gotowy. Podczas trasy w Ameryce Północnej, nie tylko Fani otrzymali tylko dwie nowe piosenki; Power i Lucky Man, ale zespół w przerwach między koncertami, we własnych pokojach dogrywali kolejne partie instrumentów, czy wokali i wysyłali do producenta Michaela Huntera, który w UK wszystko starał się poskładać. W ten sposób nabierał ostatnich szlifów m.in Montreal. Kolejny, drugi już etap trasy, obejmował kraje skandynawskie w Europie; Danię (Kopenhaga), Szwecję (Gothenburg i Stockholm) i Norwegię (Oslo i Bergen), oraz wcześniej dwa koncerty w Holandii; w Amsterdamie, oraz koncert w niemieckim Hamburgu. Koncerty odbyły się na przełomie lipca i sierpnia i Fani nadal nie dostali nowych piosenek. Nawet zespół zaczął sie wycofywać z grania Lucky Man, który wymagał dopracowania. Na porządną dawkę nowej muzyki musieliśmy czekać na przełom sierpnia i września kiedy zespół opublikował, najpierw studyjną wersję Power, nastepnie blisko trzynasto minutowy trailer, promujący nowy materiał, zawierający mnóstwo najlepszych fragmentów płyty, oraz listę i nazwy wszystkich utworów. Następnie opublikował ponad siedemnastominutową Gazę, która była najbardziej wyjątkowym utworem na płycie. Utwór, który był kregosłupem tej płyty, był kolejną nowością w muzyce Marillion, gdzie nie brakowało zupełnie nowych, często bardzo ostrych brzmień, a całość poruszało dość trudne sprawy sytuacji dzieci w strefie Gazy, co mogło narazić Marillion, na niepotrzebne komentarze. Jednak ostatecznie utwór został bardzo ciepło przyjęty i stał się najbardziej widowiskowym fragmentem kolejnych koncertów, które tuż przed wyjazdem do Ameryki Południowej odbyły się w Wielkie Brytani. 9 września Marillion odwiedził Cardiff, 10 Manchester, 11 Edynburg, gdzie grali pierwszy raz od czasów Fisha w Marilion i koncert miał niesamowitą atmosferę a Fani dostali w nagrodę Heart of Lothian, które wszyscy odśpiewali, a sam H pił zdrowie za Fisha. Zresztą Fish również dostał zaproszenie na ten koncert, ale się nie pojawił. 12 września ukazuje się oficjalnie w sklepach Sounds That Can't Be Made, które spotkało się z bardzo entuzjastycznymi komentarzami. Album prócz wspomnianej Gazy, czy energicznego Power a także przeciętnego Lucky Man, zawierało bardzo udaną kompozycję tytułową, która szczególnie w drugiej części wyróżnia się niezwykłą solówką Marka wzbogaconą solem Rotherego i podniosłym głosem H. Dalej wspomniany Montreal, które niczym pocztówka z wizyt Marillion w tym mieście, ciągnie się przez blisko 15 minut a w muzyce dzieje się naprawdę wiele, wręcz trudno jest to poskładać przy pierwszym słuchaniu. Invisible Inc to całkiem udany wypełniacz, który w drugiej części robi się dość ostry. Pour My Love to utwór stylistycznie przypominający dokonania Prince'a a całość wieńczy The sky Above The Rain, które mimo dość oszczędnej aranżacji jest bardzo piękne, wzruszające i momentami podniosłe a trwa blisko 10 minut. Co ciekawe we wkładce albumu właśnie do utworu ostatniego wykorzystano zdjecia NASA, ziemi z kosmosu a sam Marillion odwiedził muzeum kosmiczne podczas wizyty w USA. Do kolejnych kosmicznych informacji należy przypisać fakt, że Marillion napisał instrumentalny soundtrack dla ESA, który można usłyszeć i zobaczyć na stronie ESA. Warto wspomnieć, że płycie Sounds That Can't Be Made nie towarzysyzła, żadna wersja promo, żaden teledysk czy singiel. 13 września Marillion kontynuje trasę w Wolverhampton, dzień później są w Shefield i dalej 16 września w Londynie, który ukazuje się juz następnego dnia na podwójnym wydanwictwie CD "Sounds Live", a 17 września kończą w Cambirge. Na wyspach koncerty otwierała Gaza, dalej grali Power, Sounds That Can't Be Made, oraz Sky Above The Rain. Uzupełnieniem tematyki z Gazy było wykonanie A Few Words For The Dead, w którym H trzymał karabin z kwiatkiem w lufie, oraz A Voice From The Past. Co ciekawe w październiku w Ameryce Południowej i Środkowej zabrakło Gazy, a Marillion prezentował swoje najlepsze utwory, mając na uwadze fakt, że nie grali w tej części świata regulanrych pełnowartościowych koncertów od 2004 roku. Spodobało im się tam tak bardzo, ze już Marillion planuje powrót w 2014, na któryś z festiwali w Ameryce, oraz bardzo chcieliby zorganizować tam Marillion Weekend w 2015 roku, co może się okazać dużym wyzwaniem. W listopadzie wreszcie nastapiła ostatnia część trasy w tym roku, która objęła wystepy w; Lille (Francja), Zoetermeer, Enschede i Eindhoven (Holandia), Kolonia (Niemcy), Strasbourg (ponownie Francja), Nuernberg i Monachium (ponownie NIemcy), Praga (Czechy, w dniu gdy Steve Rothery obchodził urodziny) i wreszcie 27 listopada dotarli do Hali Orbita we Wrocławiu, gdzie zagrali niezwykle długi koncert, zupełenie nie planowane Ocean Cloud na ostani bis, czy Kayleigh/Lavender/Heart Of Lothian, a z nowej płyty na uwage zasługuje fakt zagrania Pour My Love. Dalej 28 listopada zagrali w Krakowie, gdzie z kolei przez pomyłkę technicznego, który za wcześnie włączył światła, zagrali za krótki koncert. Fani mieli dosatać jeszcze m.in Tree Minute Boy. 29 listopada zagrali w warszawskiej Stodole, gdzie zepsół naprawdę dał czadu. Nie tylko zagrali jedyny raz w Polsce Sky Above The Rain, ale również jak w każdym mieście w Polsce Ocean Cloud, co jest już od 2007 roku tradycją w Warszawie, oraz na koniec Garden Party, podczas, którego również tradyzyjnie już, H wspiął się na głośniki. Kolejnym wyjątkowym faktem była flaga Polski, na którą wpisywali się Fani we Wrocławiu, Krakowie i Warszawie, którą sam H oglądał na Rynku w Krakowie i dostał ją podczas koncertu w Stodole. Na fladze widniał tekst z utworu tytułowego; " Only love can stop you from merely existing Play me sounds that can't be made" i H specjalnie dla nas zakładając ją na szyję odśpiewał ten utwór. Na koniec 2012 roku Fani otrzymali tradycyjnie już DVD, na którym był zapis utworów nagranych przez amatorską ekipę filmową podczas koncertu w Londynie 16 września. Koncert był nagrany cały, ale z racji małej ilości kamer i "ciężkiego" oglądania tego materiału, zespół zdecydował się umieścić utwóry tylko pochodzące z ostaniej płyty. Dodatkowo nagrali dla Fanów specjalne życzenia świąteczne, każdy osobno, najcześciej ze sowjego domu lub biura. Życzenia jednak nagrane były jeszcze przed wyjazdem do Ameryki Południowej. Mimo napiętego terminarzu związanego z nagrywaniem Sounds That Can't Be Made i sytuacji, kiedy Marillion musiał nawet w trasie daleko od domu, kończyć nad nim pracę, nie zabrakło również równoległych projektów. Steve Hogarth wraz z Richardem Barbierim, znanym z Porcupine Tree, czy z wcześniejszej współpracy z Hogarthem w H-Band i płycie H-Ice Creum Geniu, nagrali nowy album "Not The Weapon But The Hand", który ukazał się 12 lutego. Nowoczesna muzyka na nowoczesne zaprogramowane dzwięki keyboardu Richarda i nostalgiczny głos Hogartha, na pewno jest pozycją wyjątkową i wcześniej nie spotykaną. Album zawiera bardzo udany utwór Only Love Will Make You Free, oraz Naked, do którego nagrano teledysk. Steve i Richard planują wspólne wystepy w 2013 roku. Steve również znalazł czas na swoje wystepy H-Natural. Dał koncert w Paryżu 21 stycznia, oraz w Irlandii Północnej 28 kwietnia. Niezwykle dużą aktywność wykazał również Steve Rothery, który najpierw udzielił się w projekcie Steve'a Hacketa "Genesis Revisited II", oraz brał udział w projekcie tributte to Rush: The Royal Philharmonic Orchestra Plays The Music of Rush, gdzie wraz z orkiestrą grał utwory legendarnego zespołu Rush. W 2012 roku ruszyła również sprzedaż kolejnych trzech Weekendów. Najpierw na wiosnę ruszyła sprzedaż Port Zelande, która wiadomo szybko się sprzedawała, następnie po wakacjach na Montreal i Wolverhampton. Ten ostatni sprzedawał się najgorzej, ale ostatecznie sprzedaż ruszyła, gdy w grudniu Marillion ogłosił, że zagrają nie tylko planowane Radiation w piątek, ale również pierwszy raz od 11 lat Brave! a w niedziele czeka nas niespodzianka.

 

2013

W drugiej połowie stycznia, Marillion wyruszył na ostatnią część trasy promującej Sounds That Can't Be Made, która odwiedziła południową Europę. Zaczęli co prawda dwoma wieczorami w Paryżu, ale dalej odwiedzili; Lyon (Francja), dwa razy Mediolan (Włochy), Toulouse (ponownie Francja) i na koniec dwa razy Barcelona (Hiszpania). Trasa ostatecznie zakończyła się wraz ze styczniem, a Marillion miał około miesiąca na przygotowanie się do głównej w tym roku imprezy, czyli Marillion Weekend. A pracy było bardzo dużo, bo chcieli zagrać trzy razy Brave z rozmachem na jaki ten album zasługuje i jakiego do tej pory nie było. Wszystko musiało być perfekcyjnie dopracowane. Weekend w Port Zelande rozpoczynał się 8 marca, w dzień kobiet, w którym Steve złożył życzenia i zadedykował niezwykle energiczny set, pijąc zdorwie w Slainte Mhath. Atrakcją wieczora było jadnak odegranie całego Radiation, co o dziwo wypadła naprawdę niesamowicie. Na pewno miało na to wpływ również fakt wznowienie tego albumu w nowej, na nowo zmiksowanej wersji, za którą odpowiadał Michael Hunter. Radiation 2013 ukazało się podczas Weekendów w marcu i rzuciło nowe światło na ten album, brzmiąc bardziej przystepnie i delikatnie. W piątek również Fani, byli świadkiem niezwykłego, przede wszystkim odśpiewania przez H utworu Script For A Jester's Tear, które było wręcz porażające. Niesamowite było to z jakim zaangazowanie H odśpiewał ten utwór, zupełnie tak jakby sam był jego autorem. W sobote wielkie Brave, które nigdy nie widzialo takiej sceny z wybiegiem, asysty córki Steve Rotherego, zapalającej i gaszącej świece podczas m.in utwóru tytułowego, czy wręcz naszpikowanej sceny dodatkowym oświetleniem (które sprawiło, że nie obyło się bez wpadek, głównie Marka), czy wielkim ekranem z tyłu sceny, dającym efekt jakby występowali cały czas w teledysku jak na filmie Brave The Movie. Na koniec podczas Made Again na scenie pojawili się przedstawiciele wszystkich narodowości obecnych na Weekendzie z flagami, a Fani przyjechali na tę konwencją naprawdę z całego świata i ze wszystkich kontynentów. W drugim secie na uwagę zasługuje wykonanie Trap The Spark czy Seasons End. W niedzielę niespodzianką okazało się odegranie całego Sounds That Can't Be Made, przeplatane innymi utworami jak wspaniale zagranym The King Of Sunset Town. Konwencja wyjątkowa, bo Fani otrzymali trzy odegrane w całości albumy, a Montreal w Holandii zagrali pierwszy raz i na pewno nie ostatni, bo utwór może się stać kolejnym koncertowym szlagierem. Pierwszy raz zagrali również Invisible Inc, które pewnie prędko nie usłyszymy. Sklepik Racket Records pękał w szwach od nowych rzeczy. Z płyt ukazały się Best of Montreal 2011, oraz później Best of Leamington 2011 na CD. Wznowione zostało Brave Live 2002 na CD/DVD oraz River Michaela Huntera. Na szczególne wyróżnienie zasługuje foto album "9:30 to Fillmore", zawierające 180 stron zdjęć, których autorem jest Andy Wright i zrobił je podczas trasy po USA i Kanadzie w 2012 roku. Można tam zobaczyć naprawdę unikalne zdjęcia z wystepów; jak H połamał swój keyboard, czy bardziej prywatne, jak spedzali tam dnie, na mieście, w restauracjach, czy pokojach. Kolejny Marillion Weekend odbył się pod koniec marca w Montrealu a nastepnie w połowie kwietnia w Wolverhampton, gdzie doszło kolejne wydawnictwo. Marillion postanowił pobić swój rekord Guinessa w szybkości wydania DVD z koncertu, które należy do nich od 2003 roku gdy wydali Before First Light. Tym razem materiał został sfilmowany podczas piątkowej nocy Radiation i ukazało się na 2 płytach DVD oraz 3 płytach CD w ciągu 10 godzin 31 minut i 46 sekund. Fani już nad ranem mogli odebrać zamówione dzien wcześniej płytki. Wydawnictwo nosi nazwę Clocks Already Ticking. Po bardzo udanych Weekendach, które zapowiadają powórt Marillion w te same miejsca za dwa lata w 2015 roku (może w odmiennej kolejności - zapowiadają, że Port Zelande będzie na sam koniec), Marillion udaje się na odpoczynek. Jednak już pojawiają się kolejne plany na przyszłość. Marillion myśli o nagraniu płyty, lub kilku piosenek z orkiestrą symfoniczną. Planują świąteczną mini trasę w listopadzie i już wiadomo, że zagrają w Aylesbury 9 listopada. W wakacje możliwe są pojedyńcze występy na festiwalach. Pete Trewavas już nagrywa kolejną płytę z Transatlantic. Steve Rothery brał udział w koncercie Steve'a Hacketta w Aylesbury 9 maja, promującego ostatni projekt Hacketta: Revisited Genesis 2, w którym również brał udział. Steve Rothery wystapił z nim również podczas koncertu w Hammersmith Apollo, który był filmowany z myślą o DVD. Sam Rothery grał w tej sali pierwszy raz od lat osiemdziesiątych. Również Steve Rothery oraz Steve Hogarth i jego syn Nial Hogarth, wezmą udział 2 czerwca w charytatywnym koncercie w Waterside Theatre w Aylesbury, który ma zebrać pieniądze na spcjalistyczny sprzęt dla Johnny'ego Timms'a, który jako szesnastolatek w 2011 roku, podczas robienia salda na trampolinie złamał kręgosłup i jest sparaliżowany od pasa w dół. Nie zabraknie gości specjalnych. Jednak największą informacja jest to, że Steve Hogart i Richard Barbieri wystapią wraz z całym H-Bandem dwu krotnie w Polsce; 31 sierpnia podczas festiwalu Ino-Rock, obok Riverside w Inowrocławiu, oraz dzień później 1 września w Krakowie. Prócz tego planują całą mini trasę, która obejmie miejsca; 31 sierpnia Berlin, 3 września Monachium, 4 września Bonn, 5 wrześnie Vervies (Belgia), 7 września Paryż, 8 wrzesnia De Pul Uden (Holandia), 11 września Amsterdam, 9 września Manchester i 12 wrzęsnia Londyn. Ian Mosley zapowiadał, że chce nagrać płytę ze Stevem Hacettem, ale nic kontretnego jeszcze w tym temacie nie słychać. Natomiast na przełmie września i października, Marillion ma w planach wrócić do studia i powoli przygotowywać kolejny album, który miałby się ukazać na początku 2015 roku....

 
 
Była to historia niezwykłego zespołu jakim jest Marillion. Grupa, która przez lata nie schodzi poniżej pewnego poziomu, oferując wspaniałą, głęboką, wartościową muzykę, która jednocześnie wciąż potrafi zaskoczyć i wzruszyć swoich Fanów. Wystarczy przypomnieć takie płyty jak; Misplaced Childhood, Brave, Afraid Of Sunlight, Marbles.., czy wreszcie Sounds That Can't Be Made, aby ujrzeć niezwykle wielki wkład, jaki Marillion wniósł do muzyki, zarówno progresywnej, jak i całej rozrywkowej...
 

Autor: MO.